wtorek, 23 grudnia 2014

…Wśród nocnej ciszy…





Witam Was wszystkich Świątecznie. 

W imieniu swoim i Alicji przepraszam Was za nieobecność na blogu i dwumiesięczną przerwę. Tłumaczyć chyba nie muszę dlaczego wyszło tak, a nie inaczej. Wszyscy pewnie się domyślają. Wszystkiemu winna jest szkoła i następstwa jakie za sobą ciągnie - brak czasu, napady lenistwa i obijanie się w wolnym czasie, o ile taki się zdarzy. Jeszcze raz przepraszamy Was.  

Mamy już Święta, a co za tym idzie muszę (sorcia!) chcę Wam złożyć najserdeczniejsze życzenia. (Do życzeń dołącza się też pewnie Alicja.) 

Zdrowych, spokojnych Świąt Bożego Narodzenia. Błogosławieństwa Bożego (jak kto wierzy), radości, uśmiechu na twarzy, dużo prezentów, kasy i szczęścia! Miłości, szczerej przyjaźni i jak najmniej wrogów. Dobrych ocen w szkole, zdanych egzaminów, mnóstwo pasków na świadectwach (jak się nie uda, to życzę Wam kreatywności, żeby sobie taki pasek samemu domalować :D). Pomyślności, zaradności i czego sobie życzycie!  

Skoro już czytacie tego posta, to proszę Was o cenne rady i opinie na temat mojego stylu pisania. Jestem świadoma tego, że notki w moim wykonaniu są strasznie pogmatwane, zagmatwane, zaplątane, poplątane i jak po przejściu huraganu, dlatego Wasze opinie bardzo mi się przydadzą. :) 

To tyle na dziś. Zostawiam Was ze zdjęciem w moim wykonaniu (robiłam je w 2013r- tak dla ścisłości). Jakby co- zdjęcie też możecie ocenić i napisać mi czy mam wstawiać swoje zdjęcia na bloga, bo wiem, że niektórym moja „twórczość” może nie przypaść do gustu. :)



Ściskam i trzymajcie się cieplutko (tfu! Świątecznie),  

Kinga